Partner technologiczny:

Plus

O Janie Pawle II

Dla Papieża każdy człowiek był Człowiekiem. On dał nam też przykład tęsknoty za pięknym człowieczeństwem i pokazał je we własnej realizacji.

Myślę, że Jan Paweł II wyniósł na szczyty Kościoła powszechnego praktykę i ideały Kościoła w Polsce, który od wieków żył wiarą Kościoła katolickiego. Teraz okazało się, że ideały, które czasami straciły blask czy stawały się niezauważalne, dzięki temu papieżowi zajaśniały nowym światłem.

Każde osobiste spotkanie przy gościnnym stole Ojca Świętego było dla mnie przeżyciem, lekcją mądrości (którą Papież raczej ukrywał, nigdy się nie narzucał, ale pytany chętnie się dzielił) i lekcją wiary tego niezwykłego najwyższego kapłana, który promieniował zjednoczeniem z Bogiem tak intensywnym właśnie dlatego, że był bardzo zjednoczony z ludźmi, z człowiekiem".

„Strzegł wszystkich Bożych przykazań, z wielką otwartością patrząc na nowoczesność, na kontakty z ludźmi różnych religii, bo dla niego zasady dziesięciu Bożych przykazań były święte i nienaruszalne. On się z nimi utożsamiał.

Był człowiekiem, który żyje prawdą. Mogę spokojnie powiedzieć, że Papież był człowiekiem, który nigdy nie kłamał. Nieraz go widziałem w sytuacjach towarzysko trudnych, kiedy musiał zająć stanowisko, które nie bardzo pasowało do roli gospodarza. Papież wtedy uśmiechnął się lub mrugnął i milczał jak grób. Wszyscy wiedzieli, że nie chce powiedzieć czegoś, czego nie powinien powiedzieć.

Papież był człowiekiem utalentowanym, otrzymał od Stwórcy wielkie zdolności. Ciekawe, że odkryliśmy to dopiero wtedy, kiedy był w Rzymie. W tym kryje się wskazanie dla nas wszystkich, że może są wielcy ludzie obok nas, a my nie zauważamy tego. W moim przekonaniu dla nas to jest wielka lekcja - lekcja głębokiej kultury chrześcijańskiej, zbudowanej na szacunku do każdego człowieka.

Ostatnia choroba Ojca Świętego pokazała, że nie buntował się, że w swym cierpieniu trwał do końca. Przecież wiemy o tym, jak wielu ludzi podpowiadało mu, że czas odejść. Ale jego wizja służby Kościołowi była wizją integralną: pracy i jej skuteczności w wymiarze zarówno ludzkim, jak i nadprzyrodzonym nie mierzy się dokonaniami tylko zewnętrznymi. I dlatego uważał, że skoro Pan Bóg go postawił, to i Pan Bóg go odwoła. I postanowił zostać do końca. Uważał, że Kościół jeszcze nie dojrzał do takiego rozwiązania, żeby istniał były papież i aktualny papież. W dzisiejszym chaosie myślowym ludzie potrzebują stałych punktów odniesienia, potrzebują zwrócenia uwagi na wartość starości i cierpienia, i dlatego trzeba odrzucić podobne kombinacje, uciąć możliwość manipulacji niewłaściwymi wzorcami na przyszłość. W tym dzisiejszym zawirowaniu i relatywizmie myślę, że ostatnia choroba Papieża okazała się bardzo ważną przysługą oddaną Kościołowi i światu.

„Kochać Boga, rozumieć człowieka", Warszawa 2006 

 

 

***
Zapraszamy do lektury zbioru refleksji Abpa Józefa Michalika zatytułowanego "JAN PAWEŁ II - refleksje o człowieku wielkiego dialogu z Bogiem, ludźmi i światem".

 







Archidiecezja Przemyska


Serwis informacyjny "Opoki"



Polska i Rosja - wymiana doświadczeńPapież skieruje swoje słowo do młodych z LednicyWarszawa: zebranie plenarne przełożonych zakonnych Druga edycja akcji „Mejd in Czajna” Ruchu Światło-ŻycieWietnam: proces beatyfikacyjny męczennika komunizmuIrak: apel nuncjusza o pojednanie chrześcijanAudiencja ogólna: modlitwa w listach św. Pawła nowym katechezApel Benedykta XVIWatykan: zatwierdzony statut wspólnoty ShalomWatykan: Papież na projekcji filmu „Maryja z Nazaretu”