
Czytelnia Opoki: wg autorów| wg dziedzin| wg tematów
Wystarczy być - tylko tyle i aż tyle.
***
W dniu, gdy Kościół powszechny wspomina pierwsze objawienie Maryi w Lourdes - 11 lutego, obchodzimy Światowy Dzień Chorego. Ustanowił go Jan Paweł II w liście do ówczesnego przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia kard. Fiorenzo Angeliniego z 13 maja 1992 r. Było to wezwanie do tego, aby jeden dzień w roku poświęcić modlitwie, refleksji i dostrzeżeniu tych, którzy cierpią na duszy i na ciele.
(z wypowiedzi dla serwisu na Dzień Chorego 2012)
Abp Józef Michalik o cierpieniu:
Kiedy trzeba stanąć koło chorego, cierpiącego człowieka, opuszczonego lub przeżywającego jakąś osobistą tragedię, i nie wiemy jak mu pomóc - to wielokrotnie doświadczamy, że najlepiej pomaga się bez słów ...
Na Drodze Krzyżowej Matka Boża stanęła obok Jezusa, była tam, był również św. Jan - miłość zaprowadziła go tam, gdzie być powinien; to ta obecność, która jest pomocna, choć pomóc nie może. Chyba też trzeba się modlić, by w ten sposób ludzką tajemnicę włączyć w Boże Misterium i żebyśmy umieli przyjąć cierpienie, które na nas spada, a także potrafili pomagać sobie.
Ciekawe, że niektórzy ludzie z niezwykłą godnością i wiarą przeżywają cierpienie - przykład umierającego ks. Prymasa Wyszyńskiego jest tu niezwykle piękny. Jego odejście, ta droga ostatniego cierpienia - to jakby polska szkoła umierania - tak umierał Boryna, Prymas Stefan Wyszyński, a także Jan Paweł II.
Człowiek jest niezwykle udanym obrazem Boga, chodzi o to tylko, żebyśmy umieli go w sobie dopracować! A cierpienie spełnia tu też jakąś misterną funkcję, jest jakby finezyjnym narzędziem, które jednego złamie, może nawet zniszczy, a innego „doszlifuje", ujawni całe niezwykłe piękno.
Obserwując księży, którzy chorowali, często powtarzaliśmy między sobą, że niektórzy przez chorobę stawali się duchowo piękniejsi i wychodzili z wielkiej próby charakteru zwycięsko, bo to cierpienie ich „przepalało". Jeśli przyjmowali je, to stawali się inni, jacyś bogatsi, głębsi, a jeśli się buntowali, załamywali - redukowało się w nich coś.
W diecezji, z której pochodzę, „księża obozowicze" (a było ich kilkunastu) mieli opinię wyjątkowych - bo przeszli cierpiąc przez obóz koncentracyjny. Jakby to było potrzebne, żeby w nich coś dojrzało. Ale dobrze wiemy, że niektórzy i przez obóz przechodzili niesławnie, bo to cierpienie ich łamało. Niezwykłym przykładem rozkwitu osobowości w tak trudnych okolicznościach jest św. Maksymilian Kolbe. W warunkach niezwykłego upodlenia uratował człowieczeństwo, jak to określił sługa Boży Jan Paweł II.
„Cierpienie uszlachetnia", jak mówi popularne powiedzenie. Jeśli współdziała się z nim, może stać się okazją niezwykłego rozwoju, jeśli nie - rozbije, zniszczy, zgasi uśmiech wewnętrzny człowieka; ma wielką moc i w różnym działaniu można je wykorzystać.
Cierpienie, krzyż, boleść, nieszczęście wyzwala często wiele dobra w innych, pobudza ich do czynnej miłości bliźniego, a miłość jest drogą do zbawienia, nawet ta mała, ludzka miłość prowadzi do zjednoczenia z Tym, który jest Miłością (por. 1 J 4,8).
[„Kochać Boga, rozumieć człowieka", Warszawa 2006]
Abp Michalik w Krośnie: Choroba jest tajemnicą (audio)
Komunikat na IV Światowy Dzień Chorych - 11 lutego 1996
Chorobą usłużyć innym
Abp Michalik: Chorzy są twórcami dobra w świecie (audio)
Apel
List Księdza Biskupa Ordynariusza Józefa Michalika na III Diecezjalny Dzień Młodych
10 października 2010 r. - X Dzień Papieski "Odwaga świętości" - podsumowanie
"W trosce o życie konsekrowane"