Partner technologiczny:

Plus

Pan jest blisko

Tym znakiem zbawienia - W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego - błogosławię Wam Bracia i Siostry na adwentowe pogłębianie wiary z Maryją - Matką przychodzącego na świat Emanuela - Boga z nami.

Pan jest blisko, przybliżyło się zbawienie nasze! Pozdrawiam wszystkich tym adwentowym zawołaniem w nadziei, że zdołamy się należycie przygotować do spotkania z Chrystusem Zbawicielem, którego rocznicę urodzin będziemy niebawem obchodzić.


Adwent jest także początkiem nowego roku kościelnego i duszpasterskiego, który wytycza program pracy nad sobą na najbliższy okres. A temat tegoroczny jest szczególnie ciekawy i dobrze byłoby, żeby dla nas chrześcijan stał się prowokujący:


Kościół naszym domem.


["Kościół jest naszym domem" - list pasterski na Adwent 2011]

 

 

 

 Adwent to czas pogłębienia wiary, dlatego że odnosimy go do oczekiwania długowiecznego na Chrystusa, Zbawiciela zapowiedzianego przez proroków, obiecanego przez Pana Boga już pierwszym rodzicom, potem Abrahamowi, Mojżeszowi, prorokom i narodowi wybranemu.


Przyjście Jezusa było najważniejszym wydarzeniem w dziejach ludzkości, w dziejach świata.

To był dowód miłości Boga.

Dzisiaj wielu ludzi mówi o Panu Bogu nieprawdziwie, bo cóż może powiedzieć człowiek, który nie widział Pana Boga, nie przeżył Pana Boga? Może o Panu Bogu powiedzieć wiarygodnie tylko taki człowiek, który Go spotkał. Jedynym, który spotkał Boga w pełni bóstwa, w nieskończoności jest Boży Syn Jezus Chrystus, który przyszedł na ziemię. On mówi ludzkimi kategoriami, o ile możemy pojąć Jego rozumowanie, Jego świadectwo. On nam mówi wiarygodnie, tak jak jest, jak zna rzeczywistość. Jest to rzeczywistość wielkiego misterium, tajemnicy, nieskończoności Bożej, nieskończoności we wszystkich wymiarach - w mądrości, w potędze, ale i w miłości. Żeby jednak spotkać takiego przychodzącego świadka miłości Boga, to trzeba uwierzyć.


 Drugi wiarygodny sposób spotkania Boga to właśnie spotkanie przez wiarę... spotkanie Jezusa, Pana Boga i spotkanie Ojca w Bogu, czyli Tego, któremu zawdzięczamy nasze istnienie, którego kochamy, który jest nam bardzo bliski i do którego zdążamy, na którego możemy liczyć; ale i On powinien na nas móc liczyć... To jest ta reakcja zwrotna, bo relacja z Bogiem powinna być osobowa, czyli wzajemna - ja muszę szukać Boga jako osoby i jako osoba szukam źródła mego istnienia, tej Osoby, która pozwoliła mi zaistnieć, dała mi życie.


Święta Bożego Narodzenia są oparte o wydarzenia Betlejem, o tę rzeczywistość wyboru, że Boży Syn rodzi się w ubóstwie, czyli staje się tak bliski każdemu człowiekowi, że już bliższy być nie może. Są piękne tradycje, które nas prowadzą do bliskości z Bogiem. Z tych symboli warto korzystać, bo mogą nam one w jakiś sposób pomóc zrozumieć wielkie, przerastające nas tajemnice. [...] Te małe drobiazgi, szczegóły, tradycje mają bardzo ważne znaczenie.


[z wypowiedzi dla serwisu www.przewodniczacy.episkopat.pl, Warszawa, 4 grudnia 2010 r.]







Archidiecezja Przemyska


Serwis informacyjny "Opoki"



Polska i Rosja - wymiana doświadczeńPapież skieruje swoje słowo do młodych z LednicyWarszawa: zebranie plenarne przełożonych zakonnych Druga edycja akcji „Mejd in Czajna” Ruchu Światło-ŻycieWietnam: proces beatyfikacyjny męczennika komunizmuIrak: apel nuncjusza o pojednanie chrześcijanAudiencja ogólna: modlitwa w listach św. Pawła nowym katechezApel Benedykta XVIWatykan: zatwierdzony statut wspólnoty ShalomWatykan: Papież na projekcji filmu „Maryja z Nazaretu”